30 kwietnia 2021

Maseczki towarzyszą naszej codzienności już od roku. Świat mody szybko zareagował na zmieniające się potrzeby konsumentów. Stylizacje obejmują także maseczki. Podobnie stało się w branży spożywczej. Większość sklepów uruchomiła wygodne zakupy z dostawą do domu. Czas poszukać ulg, które podatnicy otrzymali od rządu w związku z panującą pandemią. Bez lupy ani rusz!

Domatorstwo pandemiczne

Żyjemy z wirusem COVID-19 już przeszło od roku. Niezależnie od prowadzonego stylu życia, rzeczywistość większości z nas uległa niesamowitej przemianie. Można powiedzieć, że dzieci odwiedziły budynek szkoły ledwie na chwilę. Od roku edukacja odbywa się zdalnie. Sieć połączyła także rodziców, którzy próbują pracować z domów. Ich biura przeniosły się do domowych salonów lub naprędce przekształconych sypialni. Praca zdalna i nauka powodują znaczący wzrost rachunków. Polacy płacą więcej za prąd. Niejednokrotnie zmiany te wymusiły zakupienie lepszego Internetu. A do całości wielokrotnie dochodziły koszty związane z przekształceniem przestrzeni mieszkalnej w biuro-szkołę. Czy Ministerstwo zadbało, by Polacy odliczyli rosnące koszty?

Do dwóch razy sztuka

Są branże, które obserwują wyraźny wzrost dochodów w czasie pandemii. Jedną z nich są wszelkie usługi e-commerce. Do tego kręgu należą firmy świadczące usługi telekomunikacyjne. Wielu Polaków dostosowując się do nowej rzeczywistości, zwiększało transfery i wybierało droższe pakiety. Tylko takie rozwiązania umożliwiały pracę i naukę z domu. W związku z tym pojawia się pytanie o ulgę podatkową. Rzeczywiście taka istnieje, jednak jest to tylko chwilowe rozwiązanie. Zgodnie z przepisami, koszty poniesione za Internet można odliczyć tylko w dwóch latach następujących po sobie. Wydatki te nie powinny przekracza kwoty 760 złotych. W dodatku, jeżeli podatnik zdążył już skorzystać z tej ulgi przed wybuchem pandemii, niestety rozwiązanie go nie dotyczy. 

Gdzie szukać kosztów?

Praca w domu oznacza dla większości przedsiębiorców spadek kosztów uzyskania przychodów. To jednoznaczne ze wzrostem kolejnych opłat: podatków. Wprawdzie wiele biznesów wyhamowało przez spowolnienie gospodarcze. Jednak powadzenie tożsamej działalności bez comiesięcznych kosztów bywa trudne. Istnieje możliwość wygospodarowania przestrzeni biurowej w domu lub mieszkaniu. Wtedy część opłat czynszowych wliczy się w koszt przedsiębiorcy. Jednak krok ten najlepiej skonsultować z doradcą podatkowym. 

Ekwiwalent od pracodawcy

Praca hybrydowa dotyczy także większych firm. Pracodawcy coraz częściej przystają na pracę zdalną zatrudnionych osób. Rozwiązanie to w aspekcie szalejącej pandemii jest najbezpieczniejszym wyborem. Wielu właścicieli firm oferuje nawet wsparcie finansowe dla pracowników, którzy pracują z domu. Firmy zwracają pieniądze za prąd lub Internet. Czy pomoc tę można traktować jak ekwiwalent? Wprawdzie pieniędzy tych nie należy traktować jak przychód, w związku z tym nie trzeba za nie płacić podatku. Jednak nie ma gwarancji czy podobnie podejdzie do tego skarbówka.