25 maja 2021

Każdy z nas jest posiadaczem kryształów. Maleńkie, białe drobinki sypiemy hojniej lub z umiarem do napojów i potraw. Chodzi o cukier. O szkodliwości tego dodatku mówi się od dawna. Właśnie dlatego cukier nazwano Białą Śmiercią. Świadomość negatywnego wpływu cukru na zdrowie i życie człowieka jest wciąż bardzo niska. Widać to chociażby po kondycji młodego pokolenia, które tyje w oczach. Rząd postanowił wziąć sprawy w swoje ręce.

Pandemia to szkolna wymówka

Otyłość jest chorobą cywilizacyjną. Skala tego problemu przybrała na sile w okresie pandemii. Młodzież tyła w oczach. Szybko wyszło na jaw, że zajadanie nudy i pandemicznej stagnacji to problem wszystkich Polaków. Nie wierzysz? Sprawdź to na własną rękę. Zapytaj znajomych. Większość z nich przyzna, że ich waga to kłamczucha. W okresie pandemii pokazuje więcej niż zwykle. Wirus stał się dobrą wymówką. Dlatego rząd postanowił położyć temu kres. Skutkiem tych przemyśleń była nowa danina wprowadzona na początku stycznia 2021 roku. I jak przy każdym podatku było gorzko, pomimo słodkiej tematyki.

Podatek cukrowy

W Polsce nie boimy się Białej Śmierci. Od 1 stycznia machamy jej ostrzegawczo palcem. Rząd wprowadził opłatę cukrową. To środek zapobiegający nadmiernemu zużyciu cukru w Polsce. A dane na ten temat są przerażające. Z raportów GUS wynika, że tendencja do spożywania cukru rośnie. W 2015 roku spożywaliśmy 40,5 kg białego kryształu rocznie. Wartość ta w przeciągu dwóch lat wzrosła aż o 5 kilo! Strach pomyśleć, jak wyglądają aktualne statystki. Skąd takie wartości? Cukier znajduje się niemalże wszędzie: w napojach, jogurtach, słodyczach i przetworach. Jeżeli nie analizujesz etykiet produktowych, bądź pewien, że zasilasz tę grupę. Dlatego rząd postanowił zadziałać skuteczniej. Podatek cukrowy otworzy Ci oczy. Jeżeli od stycznia ceny Twoich ulubionych produktów w dziwny sposób wzrosły, zerknij na skład. Być może znajduje się w nich cukier. Producent podniósł cenę, bo wzrosły koszty produkcji. Przyczyną jest popłata cukrowa.

Lepiej zapobiegać i płacić

Podatki działają jak progi zwalniające. Każdy obywatel robi wszystko, by ich płacić jak najmniej. Jeżeli tę wiedzę posiadają również rządzący, to ich posunięcie z nową daniną cukrową jest niczym szach – mat. Jednak należy pamiętać, że działaniom tym przyświeca wyższy cel. Wystarczy, że producent zredukuje ilość cukru dodawanego np. do słodkich napojów, a niemalże nie odczuje podatku. Wystarczy, że konsumenci ograniczą spożycie produktów słodzonych, a zyskają podwójnie: będą zdrowsi i zaoszczędzą. Wspaniała ta matematyka! A jak podatek cukrowy wygląda od strony skarbowej?

Płać i słodko płacz

Opłatę cukrową należy regulować z Fiskusem. Na ten słodki wpływ Urząd Skarbowy czeka do 25. dnia każdego miesiąca. Żeby było łatwiej, przedsiębiorcy otrzymali nawet indywidualne rachunki podatkowe. Ale zbyt łatwo być nie może. Przed wysłaniem daniny, należy powiadomić urząd o wysokości opłaty. Do tego celu służy elektroniczny system ministra finansów. Nieterminowe i nieadekwatne opłaty są karane. Urząd nakłada dodatkowe opłaty nawet do 50% kwoty należnej opłaty. A ile dokładnie trzeba płacić? O tym warto porozmawiać z doradcą podatkowym, który przez ten i inne podatki przeprowadzi Cię gładko i bezpiecznie.