logo kancelaria piotrowski czarne

W 2008 roku osoba lub grupa osób działająca pod pseudonimem Satoshi Nakamoto stworzyła projekt informatyczny. Założenia tego konceptu były i nadal są oparte na tajemniczych dla laika elementach w postaci kluczy kryptograficznych, łańcuchów bloków czy algorytmów. Upływ czasu pokazał, że operowanie bitcoinem przynosi zysk. 


Zauważono, że bitmoneta może służyć celom inwestycyjnym, być przedmiotem działalności gospodarczej, jak również okazją do dość szybkiego zarobku w ramach Bitcoin mining. Najprostsza transakcja z wykorzystaniem cyfrowej waluty to jej zakup przez osobę fizyczną oraz  późniejsza sprzedaż. 


Zgodnie z zasadą samoobliczenia zobowiązania podatkowego od osiągniętego w ten sposób zysku należy odprowadzić podatek dochodowy. Przychód powinien być zakwalifikowany do źródeł przychodów z praw majątkowych. Zagadnienie przychodu w przypadku wykopanych monet przedstawia się analogicznie jak w sytuacji ich zakupu. 


Problematyka kosztów jest bardziej złożona, bowiem uzależniona jest od tego, czy Bitcoin mining odbywa się poza działalnością gospodarczą czy też w jej zakresie. W pierwszym modelu, zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy o PIT, kosztem będą wszelkie wydatki poniesione w celu „wykopania”, w szczególności koszty zakupu sprzętu i energii. 


Pamiętać jednak trzeba, że w przypadku jednego licznika proporcjonalne obliczenie i udowodnienie dość wysokich wydatków na prąd należy do obowiązków podatnika. W drugim modelu rozliczanie kosztów odbywać się będzie podobnie, jednak z uwzględnieniem zasad amortyzacji.


Źródło: Rzeczpospolita

Menu